Budowa koła (ang. wheelbuilding) po polsku nazwana jest bardziej finezyjnie niż po angielsku, mianowicie zaplataniem koła. Zwrot ten niesie za sobą od razu słuszne skojarzenia z rzemiosłem np. zaplatania koszy wiklinowych. Na czym polega ta czynność, a właściwie grupa czynności?
1. KONCEPCJA
Najpierw musimy się zastanowić do jakiego typu roweru koło ma być zaplecione. To determinuje nam standardy osadzenia w ramie, długość i typ ośki, rodzaj hamulca, wielkość i szerokość obręczy itp. Możliwości wyboru piasty, obręczy, szprych i nypli jest bardzo wiele. Dodatkowo dochodzą kwestie estetyczne. Na przykład jaki kolor piasty i nypli wybierzemy. Po określeniu wielości interesujących nas parametrów zamawiamy piastę i obręcz oraz nyple.
2. SZPRYCHY
Wyliczamy ich długość za pomocą kalkulatora szprych wykonując pomiary piasty i obręczy. Po otrzymaniu wyniku zamawiamy szprychy zgodnie z przyjętą koncepcją koła jako całości. Wybraliśmy już wcześniej czy będą to szprychy gięte, proste, cieniowane (jak cieniowane).
3. ZAPLATANIE WŁAŚCIWE
Tu następuje wykonanie zaplotu. Liczba krzyży też jest ustalana na etapie koncepcji. Przekładamy więc szprychy przez oczka w piaście, przykręcamy nyple. Robimy to w odpowiedniej kolejności tak, aby nasze działanie było efektywne i przynosiło nam radość. Koło już prawie jest gotowe, ale czy na pewno?
4. CENTROWANIE
Po zaplataniu szprychy nie mają naciągów. Musimy im je nadać niwelując w tym czasie bicie poziome oraz boczne, a także kontrolować naciągi za pomocą tensometru. Jest więc trochę pracy przed nami przy centrownicy. Wymaga to skupienia i celowości działania podczas każdego obrotu nypla. Koło w trakcie rozprężamy i kończymy dopieszczać proces centrowania. Wreszcie koło jest proste! Ale przede wszystkim ma prawidłowe naciągi na każdej ze szprych. To gwarantuje długą pracę bez przykrych niespodzianek w postaci na przykład samoistnie pękających szprych.
Koło jako całość, od wyboru komponentów po prawidłowy proces zaplatania i centrowania cieszy oko oraz serce rowerzysty, który może osiągnąć zakładane przez siebie cele na rowerze. Może to być wyścig, może długodystansowa podróż, a czasem po prostu spokój i bezpieczeństwo podczas codziennych dojazdów do pracy.
